Gość weselny: pieniądze czy prezent?

/
5 Comments


Photos: Pinterest.com

Za czasów ślubów naszych rodziców (mezozoik wcale nie był aż tak dawno…) standardem ślubnym były prezenty, a wśród nich komplety pościeli, sztućce, zastawy stołowe, garnki. Wszystko potrzebne młodemu małżeństwu na dorobku. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy dostajesz siedem prześcieradeł, pięć odkurzaczy i kolejny komplet filiżanek (w tym akurat ostatnim przypadku problem rozwiązuje się, gdy zamierzasz być polską Anną Marią Russell). Na chwilę obecną większość młodych prosi o przysłowiowy pieniążek. Schody zaczynają się w momencie, gdy ten – przysłowiowy pieniążek – niespecjalnie się Ciebie trzymał w ostatnim miesiącu (w porywach do ostatnich siedmiu miesięcy). Co wtedy? Dwa najszybsze rozwiązania:
a) możesz odmówić. Rozwiązanie najgorsze. Jeżeli to wesele znajomych czy bliskiej rodziny orientują się z grubsza w Twojej sytuacji materialnej. Większość par zaprasza z dużym wyprzedzeniem, więc można było to inaczej rozplanować… Poza tym – serio – w tym dniu nie chodzi o kasę ; )
b) prezent. Rozwiązanie korzystne, bo nie walnie Ci po portfelu tak bardzo jak gotówka (chyba, że masz zamiar sprezentować młodym tygrysa bengalskiego; wtedy trzeba się niestety liczyć z kosztami), ponadto nie krzyczy swoją ceną (chyba, że nie odetniesz metki, ups…), młodzi na pewno go zapamiętają. Jako eks-panna młoda najlepiej wspominam z dnia po ślubie odpakowywanie prezentów – przede wszystkim dlatego, że dostaliśmy masę ciekawych książek. Wybierając tę opcję możesz zarówno postawić na klasykę lub na coś oryginalnego – zestaw do founde, personalizowane ręczniki, blender czy kosz piknikowy. Kilka propozycji poniżej:




Złotym środkiem pomiędzy pieniędzmi a prezentem jest połączenie obu ; ) Jest to system, który ostatnio zaczęłam preferować. Kupuję wówczas coś niedużego, drobnego, np. kubki czy książkę, natomiast mogą być to również artykuły dekoracyjne, ramka na zdjęcia czy kieliszki do wina. Myślę, że sprawia to wrażenie zaangażowania w to wydarzenie, a ponadto jest miłym dodatkiem-pamiątką dla Państwa młodych. Poniżej propozycje dodatkowych giftów:





Wszystkie powyższe produkty pochodzą ze sklepu Home&You.
Jak wygląda to z waszej perspektywy? Preferujecie prezenty czy pieniądze?


You may also like

5 komentarzy:

  1. Moje zdanie na ten temat jest takie, że można spytać się młodych czego potrzebują, czy coś chcą dostać konkretnego... a jeśli mamy problem z narzucaniem czegoś po prostu dajemy to co uważamy:)
    pięknego popołudnia:):):) i dziękuję za odwiedzinki u mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam, że najlepiej dać jednak gotówkę, przynajmniej kupią sobie to co chcą mieć - żeby później nie było sytaucji jak moja... :P Że przejęłam ślubny prezent brata, który dostał komplet ruskich garnków... których oczywiście nie chciał, a ja że szłam na studia to przecież wydziwiać nie mogłam :D !

    Fajnie jest, gdy zamiast kwiatów dostaje się książkę lub wino - co właściwie staje się dosyć popularnym pomysłem, szczególnie ostatnio ;)

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna - www.podroz-wedwoje.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdecydowanie fanką tego rozwiązania - na naszym ślubie były właśnie takie zamienniki kwiatów. Dostaliśmy ich całą masę! :)

      Usuń
  3. Trafnie napisane. Ze strony gościa kupując prezent mniej wydasz niż dając np. 500 zł. w kopercie ( a kupując prezent za 300 zł. ). Jak dla mnie fajnym rozwiązaniem jest podzielenie pól na pół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złoty środek, też tak sądzę! :)

      Usuń

DZIĘKUJĘ!

Obsługiwane przez usługę Blogger.