To nie miał być blog o miłości o Męża. Ale dziś jest ten jeden wyjątkowy dzień, w którym ślubowaliśmy sobie Wszechświat i te wszystkie niesamowite rzeczy - do końca. I nie mogę myśleć o niczym innym. To nie jest tak, że w życiu wybierasz TO racjonalnie. To jest impuls, chwila, która decyduje o Twoim losie. Spotykasz kogoś, kto jest Twoją bratnią duszą i po prostu to czujesz. Im bardziej przybywa mi lat, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że w życiu tak naprawdę nie chodzi o pieniądze, podróże, kolacje w drogich knajpach czy kino. Chodzi o to, żebyś czuł, że cokolwiek nie zrobisz, jakiejkolwiek decyzji nie podejmiesz - obok Ciebie jest ktoś, kto Cię wspiera, dopinguje i wierzy. A do tego jest jeszcze w stanie skoczyć za Tobą w ogień. Ten rok był dla Nas zarówno wspaniały jak i trudny. Przez niecałe pięć lat razem przeszliśmy naprawdę wiele. Mieliśmy próby, których mogliśmy nie przetrwać, a jednak wciąż budzi mnie każdego ranka Twój uśmiech. To nie jest tak, że codziennie mamy tęczę, fiołki i motylki, a atmosfera jest słodka jak wata cukrowa. Mamy burze i wichury, są krzyki, nerwy i łzy. Nie zamieniłabym tego na nic innego. Jeśli masz czasem w życiu wątpliwości, czy dalej ma to sens - zamknij oczy. Spróbuj wyobrazić sobie świat bez tej drugiej osoby. Ja wciąż widzę wtedy tylko pustkę.

Dziękuję Ci. Stałam się dzięki Tobie lepszym człowiekiem.

Jeśli trafił Ci się czytający facet, to wspaniale. Głównie dlatego, że nie będzie marudzić, że znosisz do domu kolejne książki. Do tego ochoczo poprze temat gabinetu-biblioteczki w Waszym przyszłym domu, a dzięki temu zyskasz kąt, w którym (po zamontowaniu zamka od wewnątrz) będziesz mogła znaleźć chwilę relaksu. Ponadto jeśli już całkowicie nie będziesz mieć pomysłu na prezent - w księgarni zawsze jest coś, co jeszcze warto byłoby przeczytać. Dorzucisz do tego nowe skarpety albo krawat i voila! Jestem raczej tradycjonalistką, stąd też nie przemawiają do mnie ebooki i przy każdej możliwej okazji, obdarzam Małża papierową wersją. Poniżej kilka pozycji, jeśli Twój facet jest...

...lekarzem/prawie lekarzem lub osobą związaną z branżą medyczną: K. Bochenek, D. Kortko "Ludzie czy bogowie". Jeśli myślisz, że znajdziesz tam tylko medyczne pierdolety, to jesteś w błędzie i sama też powinnaś obdarzyć swój mózg tą chwilą przyjemności. Masa ciekawych historii, przedrostek "lekarski" to dodatek ;-)

...politykiem/politologiem lub osobą, którą interesują te wszystkie sprawy wysokiego formatu: J. Felsztinski "Borys Bieriezowski. Zapiski wisielca" - czyli rosyjski temat oligarchy, który zginął w tajemniczy okolicznościach. Inna pozycja, która nie wykracza poza granice kraju: W. Sumliński "Niebezpieczne związki Bronisława K." - tajne służby i mafia w tle.

...osobą, która lubi sensacje - pozostając w temacie mafii: A. Górski "Masa o pieniądzach polskiej mafii", "Masa o kobietach polskiej mafii", "Masa o porachunkach polskiej mafii". Jeśli spodoba mu się pióro tego autora, to polecam też inne pozycje jak np. "Pięść Dawida. Tajne służby Izraela".

...ciekawy świata/podróżnikiem/żądny przygód: "Księga cudów UNESCO". Książek z tej kategorii  jest cała masa, ale dla mnie ta jest szczególnie wyjątkowa - pięknie wydana, zawiera niesamowite zdjęcia, a poza tym była naszym prezentem ślubnym ;-)

...historykiem lub osobą, którą interesuje tematyka wojenna: W. Bartoszewski, M. Edelman "I była dzielnica żydowska w Warszawie. Wybór tekstów", czyli spojrzenie na getto z dwóch perspektyw. Dokumenty, nazwiska, mapy. Obowiązkowa pozycja, nie tylko dla Panów. W tej kategorii poleciłabym także szokujący "Dziennik Nazisty" (S. Lauryssens).

...fanem Dżemu: J. Skaradziński "Dżem. Ballada o dziwnym zespole", czyli monografia genialnego zespołu. Daty, dyskografie, wspomnienia i zdjęcia.

...fanem motocykli: P. Szymezak "Harley-Davidson" - od 1903 do dziś, czyli opowieści o tym jak powstała marka, która króluje do dziś.

...przyszłym tatą: K. Osborn "Ojcostwo dla żółtodziobów" ;-) Niestety nie mogę odnieść się do zawartych w niej treści, ale sam tytuł zachęca!

...po prostu facetem: J. Clarkson "Świat wg. Clarksona". Mój Mąż jest wielkim fanem "Top Gear", stąd wciągnął wszystkie części książki (jest ich bodajże pięć). Humor i inteligencja Clarksona - nic więcej nie potrzeba.



A Wasi Mężczyźni co chętnie czytają?
 

Jeżeli myślisz, że małżeństwo to bułka z masłem, banał i łatwizna, to jesteś w grubym błędzie. Małżeństwo to ciężka harówa, która niejednokrotnie doprowadzi Cię do szału. Decydując się na to, wprowadzasz w swoje życie (przynajmniej w mojej opinii)  dożywotnią komplikację. Wówczas masz kogoś, kto we wszystko będzie się wtrącał i z kim wszystko musisz konsultować. Nie możesz sama wziąć kredytu czy pojechać na wakacje. Będziesz musiała robić mu pranie i szukać zagubionych rzeczy. Niejednokrotnie wyprowadzi Cię z równowagi, zmuszając do jedzenia albo zażywania lekarstw. Zapomni, o co prosiłaś, chociaż przypominałaś trzy razy. Dzięki czekoladkom na zawsze utracisz pożądany rozmiar 34. Nawet nie zauważysz, gdy zamienisz makijaż i spódniczkę w koczka i dres po domu. Będzie Ci bałaganił i rzucał skarpetki na podłogę. Przez nowe nazwisko będziesz musiała wymienić dokumenty, nauczyć się nowego podpisu i uzbroić w cierpliwość, tłumacząc po stokroć trudną pisownię. Obudzi Cię w nocy swoim chrapaniem, ściągnie kołdrę albo zostawi otwarte okno. Zawsze skomentuje Twój wygląd i nowe buty. Wymyślanie nowych pomysłów na prezent zabierze Ci tydzień życia. Zamiast szybkiego makaronu z truskawkami, codziennie musisz bawić się w Magdę Gessler. Zrobisz awanturę po każdym Jego samotnym wyjściu, chociaż wcale tego nie chcesz - jest to silniejsze od Ciebie. Zazdrość i niepokój nie dadzą Ci spać. Będziesz ryczeć z tęsknoty po każdych dwudziestu czterech godzinach osobno i dąsać się w czasie ciszy między Wami. I kiedy masz już tego wszystkiego serdecznie dość, zdajesz sobie sprawę, że właśnie to wszystko jest tak zajebiste. I że nie możesz bez tego żyć.

Mężu, jak dobrze, że jesteś.
Obsługiwane przez usługę Blogger.